Umowa zlecenie – jak ominąć komornika?

Umowa zlecenie – jak ominąć komornika?

Umowa zlecenie to mniej komfortowy sposób zatrudnienia, który nie gwarantuje pracownikowi takiej ochrony jego praw jak typowa umowa o pracę. Co gorsza, zajęcie komornicze z umowy zlecenia sięga 100%. Odpowiadamy na pytanie: umowa zlecenie a komornik – jak go uniknąć?

Umowa zlecenie nie bez przyczyny zwana jest często śmieciową. Nie tylko nie daje pracownikowi prawa do urlopu i gwarancji otrzymywania świadczeń w czasie przestoju firmy lub z powodu macierzyństwa. Umożliwia ona pracodawcy zwolnienie pracownika w dowolnym momencie, bez okresu wypowiedzenia oraz i do niepłacenia za pracowników ubezpieczenia chorobowego. W razie wypadku przy pracy pracownik nie dostanie odszkodowania. Umowa zlecenia jest to umowa cywilnoprawna, nie mają więc zastosowania przepisy kodeksu pracy. Na pytanie ile może zabrać komornik z umowy zlecenia odpowiedź jest więc miażdżąca – wszystko.

Czasem jednak jest to jedyna forma zatrudnienia, jaką możemy zdobyć, więc bierzemy to, co oferują. Na tego typu umowy szczególnie narażeni sa mieszkańcy małych miasteczek lub osoby młode, dopiero rozpoczynające pracę. Studenci do 26. roku życia i osoby zatrudnione w innych firmach z tytułu umowy o pracę chwalą sobie ten typ umowy, bo nie płacąc ubezpieczenia chorobowego, otrzymują wyższe wpływy netto. Zapominają jednak, że w razie długów zajęcie komornicze z umowy zlecenia może być dla nich bolesne.

Umowa zlecenie a zajęcie komornicze – czemu aż tyle?

Ponieważ umowa zlecenia jest umową cywilnoprawną, nie chroni nas kodeks pracy, gwarantujący pracownikowi tzw. kwotę wolną od zajęcia, a więc 75% wynagrodzenia. Jeśli umowa zlecenie jest jedyną naszą formą zatrudnienia, komornik dowiaduje się o niej w ZUS-ie, bo zleceniodawca zgodnie z umową opłaca za nas składki. Komornik wysyła do zatrudniającej nas firmy pismo z zajęciem komorniczym. W starciu umowa zlecenia a komornik nie mamy szans – nasz zarobek w całości będzie przez pracodawcę przekazywany na konto komornika.

Zajęcie komornicze z umowy zlecenia – jak je ograniczyć?

Jeśli jednak komornik w swoim piśmie wskazał, że zajęcie dotyczy umowy o pracę, a nie umowy zlecenia, pracodawca może jego wezwanie zignorować i tym samym pójść nam na rękę, bo zdaje sobie sprawę, że umowa zlecenia a komornik pozostawia nas bez środków do życia. Zazwyczaj jednak komornicy orientują się na podstawie wysokości składek, dlatego pozostaje nam inne rozwiązanie.

Możemy zwrócić się do kancelarii prawnej specjalizującej się w walce prawnej z komornikami, by pomogła nam zawnioskować do komornika o ograniczenie egzekucji, powołując się artykuł 833, paragraf 2 Kodeksu postępowania cywilnego. Paragraf ten mówi, że tzw. świadczenia powtarzające się, a więc umowy zlecenia o podobnej kwocie od tego samego zleceniodawcy, można uznać za wynagrodzenie za pracę pod warunkiem, że jest ono:

  •         regularnie wypłacane przez pracodawcę, np. co miesiąc
  •         jest jedynym źródłem dochodu dla zleceniobiorcy.

Dobre kancelarie doskonale wiedzą, jak umotywować wniosek do komornika. Niestety musimy poczekać na reakcję komornika, a nasz pracodawca nie ma prawa samodzielnie ingerować w zajęcie komornicze z umowy zlecenia i ograniczyć przekazywanej kwoty. Jeśli komornik zignoruje nasz wniosek, pozostaje nam – również z pomocą kancelarii prawnej – złożyć na niego skargę.

Skargę na działania komornika w przypadku umowa zlecenia a komornik składa się… do komornika. On ma jednak obowiązek przekazania sprawy do sądu. Jeśli komornik widzi, że reprezentuje nas kancelaria prawna, nie będzie ignorował naszej skargi, a najprawdopodobniej sprawa zostanie załatwiona już na etapie wniosku.

Umowa zlecenie a zajęcie komornicze – co z alimenciarzami?

Niestety, w przypadku długów wynikających z niepłacenia alimentów nie ma żadnej taryfy ulgowej – komornik ma prawo zabrać nam nawet 2/3 wynagrodzenia i nie jest ważne, że to jedyne źródło naszego utrzymania. Państwo polskie wychodzi z założenia, że należy zapewnić dzieciom środki do życia, zwłaszcza jeśli są małoletnie. Dlatego nie warto unikać płacenia alimentów, bo egzekucja z ich tytułu jest bezwzględna, a za uporczywe niepłacenie alimentów grozi nam więzienie. Zawsze można próbować podejmować jakieś dodatkowe zlecenia (nawet na czarno), niż pozwolić, by nasze długi alimentacyjne rosły. Bo od nich niestety nie uciekniemy – pod tym względem prawo jest bezlitosne.

Pamiętajmy, że zamiast zastanawiać się, ile może zabrać komornik z umowy zlecenia, lepiej zwrócić się o pomoc prawną w negocjacjach z komornikiem – być może postępowanie egzekucyjne da się zawiesić lub umorzyć. Warto sprawdzić nasze szanse, zanim dług nas przerośnie. Masz pytania, czekamy na Twój kontakt!